Opowieści z Oslo – Jak to kiedyś było? Szukając dawnych dziejów

Opowieści z Oslo – Jak to kiedyś było? Szukając dawnych dziejów

No to w drogę, ruszamy! Poznając Oslo od strony Sentralstasjon, Dworca Centralnego, zostajemy rzuceni w objęcia miasta całkiem nowoczesnego. Jeśli nie odwrócimy się akurat w stronę XIX-wiecznych Østbanehallen bądź Karl Johans gate, naszym oczom rzucą się współczesne handlowe molochy na czele z Oslo City. Jedno nie ulega wątpliwości. Znajdujemy się w sercu miasta. Kilka minut spaceru dzieli nas od Zamku Królewskiego i paru innych topowych atrakcji. Pozwólcie jednak, że na chwilę ostudzę ten entuzjazm. Zaczęliśmy poznawać Oslo od podstaw praktycznych. Dzisiaj też będą podstawy. Nuda? Niekoniecznie. Chodzi bowiem o na poły legendarne podstawy historyczne. A więc pozwólcie mi zadać pytanie, które zabrzmi bardziej żywo – co zostało dzisiaj z Oslo istniejącego w epoce Wikingów?

Słynne islandzkie sagi Snorre Sturlussona łączą założenie Oslo z Haraldem III Srogim – znanym też jako Harald Hårdråde – który bywa określany Ostatnim Wikingiem. Istotnie średniowieczne dzieje miasta sięgają XI wieku. Czy możemy dzisiaj zetknąć się z nimi gdzieś poza miejskimi muzeami? Wbrew pozorom – tak! Chociaż dzieje Oslo do XVII wieku były bardzo burzliwe i krwawe, nigdy nie zniknęło ono zupełnie z powierzchni ziemi. Co z niego zostało? Pozwólcie, że zacznę swoją opowieść od „kilku kamieni” – ale odkrywając kolejne karty dojdziemy do rejonów znanych z kryminałów Jo Nesbø i stanowiących do dzisiaj trzon norweskiej stolicy.

Historia zapisana w kamieniu

Serce średniowiecznego Oslo biło nieco na wschód od dzisiejszego centrum miasta, pomiędzy Bjorviką a wzgórzem Ekeberg. Właśnie tam, rzut kamieniem od popularnej wśród młodych Norwegów okolicy Sørenga, znajdziecie Middelaldesparken – Park Średniowieczny, zawierający w sobie to, co zostało z najstarszego dziedzictwa miasta. Gdybym miał wskazać serce tego miejsca, byłaby to bez wątpienia Katedra św. Hallvarda. Szczególnie, że to świątynia która nie wszystek umarła dla norweskiej stolicy.

Pierwsza katedra w Oslo powstała na przełomie XI i XII wieku, z miejsca stając się jednym z najważniejszych miejsc świętych na mapie średniowiecznej Norwegii. Będąc siedzibą biskupstwa i katedrą koronacyjną lokalnych władców, kościół odgrywał kluczową rolę w kulturze i polityce miasta aż do XVII wieku. Chociaż dzisiaj z katedry została garstka ruin, to jej częściowym odwzorowaniem jest kościół na Gamle Aker, Gamle Aker kirke, pochodzący z XII wieku, najstarszy budynek stojący dzisiaj w Oslo.

Kościół Gamle Aker – tak w przybliżeniu wyglądała pierwsza katedra w Oslo. Żródło: Wikipedia

Historia miasta znacząco, chociaż nie na długo, przyspieszyła po roku 1314, kiedy przeniesiona została tam stolica Norwegii. Dzieje kraju fiordów trochę przypominają pod tym względem historię Polski – obok trzech wielkich stolic (Nidaros-Trondheim, Bjørgvin-Bergen i Oslo, Kopenhagi nie liczę) znajdujemy tam kilka mniejszych i zapomnianych siedzib królewskich i książęcych, które porównać można do naszych Poznania i Płocka. Wracając do głównej myśli – rok 1314 wiąże się również z przeniesieniem tytułu kanclerza na prepozyta Kościoła Maryjnego w Oslo (ach ta dworsko-kościelna nomenklatura, no ale generalnie chodzi o bardzo ważną funkcję w średniowiecznym systemie politycznym!). Mariakirken to kolejna świątynia, której ruiny znajdują się w Parku Średniowiecznym.

To jeszcze nie koniec ruin, bo w okolicy można znaleźć również pozostałości Korskirken (Kościół św. Krzyża) i dominikańskiego Olavsklosteret. Park Średniowieczny to również barokowy dwór Ladegården zbudowany na ruinach dawnej siedziby biskupiej. Ale pozwólcie, że powoli będę kończył o średniowieczu (kiedyś byłem żywo zainteresowany tym okresem, jeszcze zanim uczelnia zabiła we mnie tę młodzieńczą fascynację – dzisiaj stąpam twardo w rzeczywistości XIX i XX wieku). Nie wiem, czy nie poczujecie się oszukani, ale przyznam teraz, że mój ulubiony zabytek średniowiecznego Oslo wcale nie leży w Parku Średniowiecznym (chociaż lubię tam spacerować), ani nie jest kościołem na Gamle Aker. Poprzednio wspominałem o tym, że w cenie Oslo Pass i biletów miejskich są tramwaje wodne. No to płyniemy – na wyspę Hovedøya.

Hovedøya to jedna z najbliższych miastu wysp w zatoce Oslofjord i bardzo popularne miejsce spędzania wolnego czasu podczas długich letnich wieczór. Serce wyspy skrywa ruiny klasztoru cysterskiego z XII wieku. Opactwo założone zostało przez zakonników przybyłych z Anglii, stając się wkrótce jednym z najbogatszych w całym kraju. Konflikty wewnętrzne podsycane ogniem reformacji zmiotły klasztor z religijnej i politycznej mapy Norwegii w XVI wieku i to swego rodzaju szkoda z perspektywy historycznej – bo niezwykle ciekawy jest jego potencjalny rozwój w wieku XVII. Dlaczego? Cóż, przejdźmy krok dalej.

Akershus Festning – niezdobyty symbol miasta

Życie miasta zatrzymało się gwałtownie 17 sierpnia roku 1624. Oslo zostało wtedy zrównane z ziemią przez pożar, a odbudowujący je duński król Chrystian IV postanowił przenieść centrum bliżej Twierdzy Akershus. Obecność duńskiego króla wymaga tu krótkiego wyjaśnienia. Królestwo Norwegii doczekało się swojego kresu w roku 1380, kiedy Olav Håkonsson, syn ostatniego władcy niezależnej, średniowiecznej Norwegii Håkona VI Magnussona połączył trony w Kopenhadze i Oslo. Ten pierwszy przypadł mu cztery lata wcześniej – i na następne 434 miał okazać się dominującym we wspólnej historii obu państw. Oslo samo w sobie zaczęło tracić na znaczeniu już po epidemii dżumy w połowie XIV wieku i wskutek burzliwych wydarzeń reformacji, a degradacji ze stolicy królestwa do roli stolicy prowincji potwierdziła stopniowy upadek miasta.

Rok 1624 był zamknięciem kilkusetletniego rozdziału i otwarciem nowej historii. Nie pierwszy raz Oslo zostało wtedy zniszczone – miasto cierpiało wcześniej w wyniku kilkunastu mniejszych pożarów i wskutek działań wojennych, między innymi w okresie skandynawskiej wojny siedmioletniej. Ale to w 1624 roku po raz pierwszy postanowiono nie odbudowywać miasta. Albo ładniej mówiąc – odbudować je w inny sposób. Chrystian IV skupił Oslo wokół istniejącej od XIII wieku Twierdzy Akershus, przekształcając Stare Oslo w zaplecze dla przypływających tam statków. Ta radykalna zmiana to już historia mająca bezpośredni wpływ na dzisiejszy obraz miasta, którego centrum istotnie skupione jest na północ od portowej twierdzy.

Dzisiaj Twierdza stanowi świetny punkt widokowy na portową część miasta. Odbywają się tam również liczne koncerty i festiwale.

A zatem doszliśmy do Akershus – jednej z najpopularniejszych i najważniejszych atrakcji Oslo. Chrystian IV przebudował twierdzę w renesansowym stylu, nadając jej kształt zbliżony do obecnego. Wielokrotnie w swojej historii Akershus była oblegana – ale nikomu nie udało się sforsować jej murów. Budowla pełniła wiele funkcji militarnych i reprezentacyjnych, ale dla nas, turystów, najistotniejsze jest oczywiście to, co możemy zobaczyć na jej terenie. Pora więc rozpocząć przygodę z norweskimi muzeami, które często stoją na bardzo wysokim poziomie. Te na Akershus są świetnie, ale militarne – a to nie każdemu przypadnie do gustu. Znajdziecie tutaj Norges Hjemmefrontmuseum, Muzeum Frontu Ojczyźnianego, poświęcone dziejom norweskiego ruchu oporu podczas II wojny światowej – jednego z największych i najskuteczniejszych antyfaszystowskich podziemi. Skoro już o II wojnie mowa, to niedaleko muzeum znajduje się miejsce pamięci 42 Norwegów rozstrzelanych na terenie twierdzy (w większości za działalność konspiracyjną). Drugą wielką atrakcją jest Forsvarmuseet, Muzeum Sił Zbrojnych, zawierające wiele interaktywnych wystaw i pozwalające zapoznać się z wojskowymi dziejami Norwegii.

O królu, który zostawił Oslo murowane

Wróćmy jednak do Chrystiana IV i jego planów odbudowy Oslo. A raczej Christianii, bo taką nazwę stolica nosiła w latach 1624-1877. Przez następne 47 lat na mapach figurowała Kristiania, a dopiero w roku 1924, nie bez gorących debat, Oslo na powrót stało się Oslo. Christiania stała się pierwszym norweskim miastem, w którym wprowadzono nakaz wznoszenia budynków z kamienia. Zabieg ten, mający zmniejszyć szkodliwość nawiedzających miasto pożarów, został w pierwszej kolejności zrealizowany w rejonie Kvadraturen – nowego serca miasta zbudowanego u stóp Twierdzy Akershus. Oczywiście nie od razu murowane Oslo zbudowano. Jak grzyby po deszczu wyrastać zaczęły nielegalne drewniane domy, a od nakazu z czasem zaczęto udzielać dyspensy – przynajmniej do następnych groźnych pożarów w XVIII wieku.

Mapa Kvadraturen z roku 1900. Wiele się nie zmieniło 😉 Zwróćcie uwagę na ewolucję nazw ulic, które tutaj są jeszcze totalnie duńskie. Dzisiaj „gade” ewoluowało w „gate”. No chyba, że po drodze zawiniecie do Kristiansand 😛 Tę grafikę również pożyczyłem z Wiki.

Kvadraturen, początkowo otoczone murami miejskimi, stało się centrum Christianii i jej jedyną niezmilitaryzowaną częścią. Urbanistyka nowego miasta została skrupulatnie zaplanowana z linijką w ręku. Cała dzielnica między Akershus a dzisiejszą Karl Johans gate jest zatem zbiorem układających się w spójną całość kwartałów. Wśród nich znajdziemy wiele budynków kluczowych dla dziejów miasta i całego kraju. Jednym z centrów Kvadraturen jest plac Christiania torv – przez pierwsze dekady istnienia nowego miasta pełniący funkcję miejskiego targu, a raczej wypełniający lukę między targiem w Starym Oslo a nową wielką placówką na dzisiejszym Stortorvet. Przy przebiegającej przez plac ulicy Ratuszowej, Rådhusgata, znajduje się Stary Ratusz. I chociaż dzisiaj ulica prowadzi wprost do nowej siedziby władz miasta, to warto pamiętać, że swoją nazwę wzięła właśnie od jej poprzednika. Niedaleko znajdziecie również najstarszą restaurację w Oslo – Cafe Engebret. Uprzedzam, jest drogo!

Najstarsza, południowa część Christianii jest dzisiaj nieco mniej uczęszczana niż jej północne rozwinięcie, skupione wokół wspomnianego już przeze mnie Stortorvet. Właśnie tam zbudowana została trzecia katedra, Oslo domkirke, powołana do życia w roku 1697 po jednym z kolejnych pożarów w Christianii, który strawił drugą z katedr – Kościół Świętej Trójcy. Domkirke miała więcej szczęścia niż poprzedniczki. W bardzo zmienionej formie stoi do dzisiaj, będąc jednym z najważniejszych budynków śródmieścia norweskiej stolicy. I jednym z nielicznych pozostałych po wczesnej Christianii – bo spacerując jej głównymi uliczkami, Tollbugata, Prinsens gate czy Kongens gate znajdziecie sporo ciekawej architektury, ale wywodzącej się już z XIX i XX wieku. A zatem będzie jeszcze okazja o niej wspomnieć.

„Tu ma powstać nowe miasto” wskazuje pewny siebie Chrystian IV upamiętniony na Stortorvet. Źródło: Wikipedia.

Dzisiejsze Kvadraturen to przede wszystkim siedziba wielu korporacji i dzielnica najdroższych butików. Przy Nedre Slottsgate znajdziecie między innymi słynny dom towarowy Steen & Strøm. Z kolei przy Tolbuggata znajdował się swego czasu jeden z najtańszych sensownych hosteli w Oslo. Sypiał w nim książkowy Harry Hole, załapałem się na niego i ja przed trzema laty, ale dzisiaj wydaje się być już zamknięty…

Dodaj komentarz