Miejskie impresje: Nowogródek – śladami Adama Mickiewicza

Miejskie impresje: Nowogródek – śladami Adama Mickiewicza

Nowogródek. Miasto owiane literacką legendą polskiego wieszcza, znane nam ze szkolnych analiz i romantycznych odmalowań w lekturach z absolutnego kanonu. Czego z tej legendy możemy doświadczyć dziś na własne oczy? Czy dzisiejszy Nowogródek pamięta o Mickiewiczu, a jeśli tak to w jaki sposób? I być może przede wszystkim, czy w tym emocjonalnym dla nas miejscu można dziś jeszcze usłyszeć język polski?

Postanowiliśmy poszukać odpowiedzi na nurtujące nas pytania i ruszyć śladem tego wybitnego polskiego socjalisty. Nie dość, że Nowogródek zobaczyć koniecznie chcieliśmy, to jeszcze białoruski transport publiczny wymusił na nas tę podróż już w pierwszy dzień. Sam przejazd nie jest wielką litewską sielanką, to nie mniej niż 3 godziny spędzone w wątpliwej jakości autobusie rozbijającym się po wiejskich bezkresach centralnej Białorusi. Plusem jest przystanek w Mirze, pod jednym z najsłynniejszych zamków polskich kresów.

Dworzec autobusowy w Nowogródku jest położony na uboczu śródmieścia, co sprawia, że do największych atrakcji czeka nas krótki spacer. Po drodze odwiedzamy pełną polskich wycieczek restaurację Walerija, która serwuje jedne z najlepszych draników (placków ziemniaczanych), jakie dostałem w Białorusi. Dalsza droga prowadzi przez ulicę Lenina, a to oznacza wizytę w lokalnym meczecie. Zbudowany w XIX wieku przez tatarów, działa z powrotem od czasu upadku Związku Radzieckiego i służy miejscowej społeczności muzułmańskiej. Kiedy w końcu trafiamy na miejsce spotykamy kilka par młodych robiących sesje fotograficzne w otoczeniu dworku – to chyba popularna koncepcja w tym kraju, pozbawionym raczej zabytkowych scenerii.

Dworek Mickiewiczów, a raczej jego rekonstrukcja, gdyż dzieje oryginalnego budynku dość często skręcały na różne gwałtowne sposoby, położony jest w samym centrum miasta. Samo muzeum nieco rozczarowuje. Pierwszym zgrzytem jest brak znajomości choćby podstaw polskiego u obsługi – jeśli ktoś prowadzi muzeum poświęcone postaci tak istotnej dla innej nacji, jak Mickiewicz dla Polaków wypadałoby, by zatrudniając obsługę, zrobił ukłon w kierunku odwiedzających. Nic z tych rzeczy nie ma jednak miejsca w Białorusi. Sam wystrój muzeum jest chyba w porządku, ale nie rzuca na kolana – ot zwykły zbiór pamiątek związanych z twórcą Pana Tadeusza. Ciekawym zjawiskiem są ostatnie pomieszczenia muzeum, gdzie organizatorom chyba skończyły się zasoby, a z gablot można dojrzeć pamiątki związane z… okresem komunizmu i Juliuszem Słowackim.

Graniczący z dworkiem Mickiewiczów centralny plac miasta prowadzi nas do dwóch nowogródzkich zabytków sakralnych – kościoła franciszkanów, który dziś służy jako cerkiew św. Mikołaja i cerkwi śś. Borysa i Gleba. Najciekawszym punktem śródmieścia jest jednak zdecydowanie wzgórze zamkowe, na którym znajdują się ruiny średniowiecznej twierdzy, która według części historyków była świadkiem pierwszego chrztu Litwy. Po drodze mijamy słynny pomnik Adama Mickiewicza i punkt widokowy, który jednak… zasłonięty jest drzewami. Ot, białoruskie podejście do turystyki. Punkt ten jest natomiast kolejnym odniesieniem do poety – zwie się bowiem Kopcem Mickiewicza. Ruiny jakiś czas temu poddane zostały renowacji, ale… no cóż, zamek nad Loarą z tego nie powstał. Niemniej ze wzgórza rozciąga się piękny widok na okolicę i znajdujące się u podnóża zamku Park Miejski i barokowy Kościół Farny. Tzw. Biała Fara jest miejscem chrztu Mickiewicza i jednym z najwspanialszych zabytków sakralnych Białorusi.

Nasz powrót do Mińska, jak zwykle to bywa w Białorusi, ograniczony jest rozkładem jazdy autobusów. Po drodze na dworzec odwiedzamy jeszcze typowe miejscowe osiedla i łapiemy bilety na ostatni powrotny autobus. Za absolutny bonus Nowogródka uznaję dworcową toaletę – nie mam z niej żadnych zdjęć, ale poszukiwaczom mocnych wrażeń zdecydowanie polecam właśnie to miejsce w gnieździe rodzinnym Adama Mickiewicza. Na tym nasza literacka przygoda się skończyła, bo brak czasu, ale przede wszystkim transportu nie pozwolił nam na odwiedzenie takich kultowych lokalizacji jak Zaosie czy Świteź. Niemniej nic straconego, bo Białoruś jest jednym z miejsc, do których chciałbym przynajmniej raz jeszcze zawitać.

IMG_1373 — kopia
Nowogródzki meczet. W tle – klasyczna osiedlowa zabudowa.
IMG_1378 — kopia
Widok na dworek Mickiewiczów i przylegający do niego park.
IMG_1381 — kopia
Popiersie Adama Mickiewicza przed wejściem do dworu.
IMG_1388 — kopia
Hmm, fragment ekspozycji muzeum.
IMG_1389 — kopia
Na terenie dworku również znalazło się miejsce, by uczcić bohaterów Związku Radzieckiego.
IMG_1398 — kopia
A tutaj drugi oprócz Mickiewicza najpopularniejszy bohater białoruskich pomników.
IMG_1405 — kopia
Aczkolwiek w Nowogródku Rosjanin przegrał z Polakiem – Mickiewiczowi poświęcony bowiem jest również piękny pomnik przy wzgórzu zamkowym.
IMG_1404 — kopia
Kościół franciszkański, dzisiaj pełniący rolę cerkwi.
IMG_1410 — kopia
Wzgórze zamkowe z Białą Farą w tle – tak, nie jestem mistrzem fotografii.
IMG_1411 — kopia
Rzut oka na niszczejące ruiny.
DSCF5386
Raz jeszcze zamek i jego niezbyt udana rekonstrukcja… (fot. Łukasz Jureczko)
DSCF5387
Biała Fara, zwana również Farą Witoldową. (fot. Łukasz Jureczko)
IMG_1407 — kopia
A tak zorganizowano punkt widokowy na Kopcu Mickiewicza. Ot, białoruska myśl turystyczna 😉

Dodaj komentarz