Browsed by
Autor: Michał

Opowieści z Oslo – Wydrzeć miasto morzu. Saga o petrokoronach

Opowieści z Oslo – Wydrzeć miasto morzu. Saga o petrokoronach

Disclaimer: Oslo nie ma bezpośredniego dostępu do morza, leży nad zatoką. Z pełną świadomością użyłem złego słowa w tytule – historia norweskiej ropy naftowej jest bowiem swego rodzaju wyrwaniem własnej przyszłości z morskich głębin 😉 Kiedy na przełomie lat 60-tych i 70-tych ubiegłego stulecia ropa naftowa wytrysnęła w norweskiej części Morza Północnego historia państwa fiordów gwałtownie przyspieszyła. Bogate, ale skromne państwo otrzymało zasoby pozwalające mu dosłownie odlecieć w życiową nadprzestrzeń. Konserwatywni Norwegowie z czarnym złotem obeszli się godnie. Rozpoczęli dokładnie…

Read More Read More

Przemyślenia znad Gullfoss. Turystyczne paradoksy Islandii

Przemyślenia znad Gullfoss. Turystyczne paradoksy Islandii

Kiedy moja pierwsza próba organizacji wyjazdu na Islandię legła w gruzach wskutek nieznalezienia chętnych kierowców, postanowiłem wybrać się na atlantycką wyspę w pojedynkę. Od początku miał to być wyjazd dość niestandardowy, bo nastawiłem się na city break w Reykjaviku. A przecież Reykjavik to jedna z najdziwniejszych destynacji na miejski wypad biorąc pod uwagę jego naprawdę przeciętną atrakcyjność zarówno w stosunku do reszty kraju, jak i reszty nordyckich miast. Ostatecznie city break zmienił się w opcję 3+1. Do trzech dni w…

Read More Read More

Opowieści z Oslo – Miasto o wielu twarzach. Historia pewnego podziału

Opowieści z Oslo – Miasto o wielu twarzach. Historia pewnego podziału

Historia każdej większej osady kryje w sobie faktyczne i symboliczne starcia między bogatymi i biednymi. Od zarania miejskich dziejów istniały dzielnice pałaców i dzielnice slumsów, dzielnice robotników i dzielnice ich przełożonych. Wiele metropolii rozwijało się żywiąc tymi konfliktami, włączając je w swój koloryt i wychodząc z nich jako organizm silniejszy. Oslo nie jest wyjątkiem. A przynajmniej nie na tym etapie. Jest jednak pewien szczegół, który sprawia, że podział norweskiej stolicy jest symboliczny. To geometria. Jeśli weźmiecie do ręki linijkę i…

Read More Read More

Opowieści z Oslo – Na kawie z Ibsenem. Wielki wiek XIX

Opowieści z Oslo – Na kawie z Ibsenem. Wielki wiek XIX

To było jakoś późnym latem, kiedy łapiąc ostatnie promienie wieczornego słońca padającego na Oslo siedziałem oparty o pomnik pod Pałacem Królewskim i czytałem książkę. Podeszła do mnie grupa azjatyckich turystów i ewidentnie biorąc mnie za lokalsa zaczęła wypytywać co to za monument wyrasta za moimi plecami. Spojrzałem przelotnie na napis głoszący, że miłość ludu jest nagrodą władcy i odparłem szybko, że to Karol Jan. -Kim był? -Królem, naturalnie. Ulica w dole nosi jego imię. -Faktycznie! Czyli to najważniejszy król Norwegii?…

Read More Read More

Opowieści z Oslo – Jak to kiedyś było? Szukając dawnych dziejów

Opowieści z Oslo – Jak to kiedyś było? Szukając dawnych dziejów

No to w drogę, ruszamy! Poznając Oslo od strony Sentralstasjon, Dworca Centralnego, zostajemy rzuceni w objęcia miasta całkiem nowoczesnego. Jeśli nie odwrócimy się akurat w stronę XIX-wiecznych Østbanehallen bądź Karl Johans gate, naszym oczom rzucą się współczesne handlowe molochy na czele z Oslo City. Jedno nie ulega wątpliwości. Znajdujemy się w sercu miasta. Kilka minut spaceru dzieli nas od Zamku Królewskiego i paru innych topowych atrakcji. Pozwólcie jednak, że na chwilę ostudzę ten entuzjazm. Zaczęliśmy poznawać Oslo od podstaw praktycznych….

Read More Read More

Opowieści z Oslo – Zanim wyjedziemy. Praktyczna strona miasta

Opowieści z Oslo – Zanim wyjedziemy. Praktyczna strona miasta

Są takie momenty w życiu blogera podróżniczego, kiedy trzeba usiąść do omawianego materiału z zupełnie innej strony niż zwykle. Dzisiaj nadszedł właśnie taki moment na zapiskach, a ja chciałbym oddać w Wasze ręce pierwszy z serii kilkunastu przygotowanych tekstów o Oslo. Co w tym Oslo takiego niezwykłego, że napisałem aż tyle? No cóż, to jedno z kilku miejsc, w których miałem okazję mieszkać. Kiedy pierwszy raz byłem w stolicy Norwegii jako turysta wiedziałem, że muszę tam wrócić. Wróciłem w dobrym…

Read More Read More

Night-seeing, czyli o zaletach nocnego zwiedzania

Night-seeing, czyli o zaletach nocnego zwiedzania

Zaczęło się na dobrą sprawę dwa lata temu. W Rydze, gdzie zatrzymałem się przejazdem w drodze do Estonii i okazało się, że przeznaczyłem na ten postój zbyt mało czasu. Podczas pit-stopu w jednej z piwiarni przejrzałem szybko plan i przerzuciłem wszystko co miałem do zobaczenia jedynie z zewnątrz na noc. Rzadko kiedy jestem w stanie zasnąć przed trzecią, więc to dla mnie żadna strata. Zwiedzanie Rygi wyszło świetnie, ale na nocny tryb zwiedzania na poważnie przerzuciłem się dopiero kilka miesięcy…

Read More Read More

Dlaczego nie lubię już pokojów wieloosobowych?

Dlaczego nie lubię już pokojów wieloosobowych?

Nie będę wyjątkiem jeśli napiszę, że na początku mojej podróżniczej drogi wiele naczytałem się o pokojach wieloosobowych i ich ogromnych zaletach. Że to nie tylko tania opcja noclegowa, ale też opcja zbliżająca nas do innych backpackerów. Że hostele tworzą własne mikrokosmosy a bycie ich częścią ulokowaną na jedną z wielu łóżek jest „autentyczne” (nie cierpię tego słowa). Od początku podchodziłem do tych superlatyw z rezerwą, bo jestem osobą bardzo introwertyczną i bliska atmosfera niekoniecznie mnie do czegokolwiek zachęca. Mimo to…

Read More Read More

Kijów – Ukraina, którą trzeba poznać

Kijów – Ukraina, którą trzeba poznać

Mamy dopiero styczeń, ale mnie udało się już odbyć jedną z najważniejszych podróży w tym roku. Dwa dni spędzone w Kijowie wzbudziły we mnie zarówno nostalgię, przywodząc na myśl moje pierwsze doświadczenia ze Wschodem i dały mi wiele motywacji do dalszych wyjazdów. Zrozumiałem też, że potrzebowałem tego wyjazdu, żeby zrozumieć lepiej Ukrainę. Bo z każdą godziną spędzoną w Kijowie stawało się dla mnie coraz bardziej jasne, że kraj naszych wschodnich sąsiadów nie kończy się, a może nawet nie zaczyna na…

Read More Read More

Miejskie impresje: Budapeszt – historia, wzgórza i ruiny

Miejskie impresje: Budapeszt – historia, wzgórza i ruiny

Budapeszt to jedno z najbliższych nam wielkich miast Europy. Startując ze Śląska, odległość do Budapesztu niewiele różni się od tej dzielącej Czarną Ziemię z Toruniem. Problemy infrastrukturalne oczywiście nieco wydłużają podróż, ale do Budapesztu wciąż dostaniemy się w kilka godzin bez forsownych przepraw. W 2018 roku docierałem tam kilkakrotnie, ale tylko raz miałem okazję solidnie zwiedzić Budapeszt. Solidne zwiedzania miały być dwa, ale skręcona na 20 minut przed wystrzałem pierwszych fajerwerków kostka zupełnie wykluczyła mnie z noworocznej eksploracji miasta. Na…

Read More Read More