Browsed by
Miesiąc: Listopad 2018

Bałkany: wojna w 7 obrazach

Bałkany: wojna w 7 obrazach

Kiedy przed rokiem planowaliśmy niemalże trzytygodniową samochodową wycieczkę na Bałkany jedną z myśli przewodnich było zagłębienie się w dzieje wojen, które dwie dekady temu wstrząsnęły tym regionem. Będąc już na miejscu, oczywiście w granicach rozsądku, bardziej bądź mniej celowo spotkaliśmy się z pozostałościami konfliktu – w muzeach, miejscach pamięci, ale też (a może przede wszystkim) w rozmowach z ludźmi i przypadkowych wojennych pozostałościach. Opowiem Wam o sześciu, a w zasadzie siedmiu miastach i wioskach, z jakimi zetknęliśmy się podczas naszej…

Read More Read More

Lofoty – piękno i odpowiedzialność

Lofoty – piękno i odpowiedzialność

Współczesna turystyka stworzyła miejsca o niemalże świętym znaczeniu dla ludzi chcących doświadczyć pełni podróżniczych wrażeń. Można by rzec, ze Norwegia zapisała się na tej liście kilkakrotnie, ale żadna z jej atrakcji nie jest owiana taką legendą jak Lofoty. Położony za kołem podbiegunowym archipelag od lat przyciąga gości z całego świata zapierającymi dech w piersiach krajobrazami i idyllicznym spokojem wiosek rybackich. Ta moda ma jednak swoją drogą stronę. Pomimo swojej imponującej długości wyspy mają w sobie dość mało miejsca dla zmasowanej…

Read More Read More

Jak obejrzeć skoki narciarskie na Holmenkollen i nie zbankrutować?

Jak obejrzeć skoki narciarskie na Holmenkollen i nie zbankrutować?

Oslo. Stolica sportów zimowych i wysokich cen. To połączenie sprawia, że Norwegia nie jest dla nas zbyt popularnym kierunkiem zimowym. Ani narciarsko, ani tym bardziej turystycznie. Niemniej jest coś, co zimą w Norwegii warto przeżyć (oprócz zorzy polarnej, oczywiście!). Są to jedne z wielkich zawodów narciarskich rozgrzewających szalejących na punkcie biegów, biathlonu i skoków Norwegów. A skoro już mówimy o jednych z wielkich, to powiedzmy wprost o największych – tych, które co roku odbywają się na Wzgórzu Holmenkollen. Tym razem…

Read More Read More

Miejskie impresje: Skopje, jugosłowiańska Aleksandria

Miejskie impresje: Skopje, jugosłowiańska Aleksandria

Stolicę Macedonii odwiedziłem dwukrotnie. Pierwszy raz w deszczowy, listopadowy weekend, podczas którego na dodatek byłem przeziębiony. Drugi raz podczas wakacyjnego bałkańskiego roadtripu, kiedy po zaskakująco deszczowej pogodzie w Serbii zastałem tam pogodę nieznacznie tylko lepszą od listopadowej. Pomimo tych drobnych niedogodności udało mi się Skopje zwiedzić dość dokładnie. Może dlatego, że nie sposób zrozumieć tego miasta bez zagłębienia się w lekturę jego dziejów, a na to miałem sporo czasu leżąc pod kocem w średniej jakości hotelu na muzułmańskim starym mieście….

Read More Read More

Gdy zgaśnie olimpijski znicz – relacja z opuszczonych skoczni Igman

Gdy zgaśnie olimpijski znicz – relacja z opuszczonych skoczni Igman

Historia pokazuje, że nie zawsze udaje się zachować piękno olimpijskich obiektów po tym, jak opadną sportowe emocje. Sztandarowym przykładem są tutaj Ateny i upadek infrastruktury z letnich igrzysk sprzed 14 lat. Podobnymi problemami dotknięte są sporty zimowe, a szczególnym problemem bywa utrzymanie skoczni narciarskich. Los obiektów goszczących Zimowe Igrzyska Olimpijskie w Sarajewie ma jednak charakter wyjątkowo dramatyczny. Zaledwie 10 lat po tym, jak najlepsi sportowcy świata zmagali się ze sobą podczas jugosłowiańskiej imprezy, miasto-gospodarz stanęło w ogniu serbskiej artylerii. Niektóre…

Read More Read More

Miejskie impresje: Belgrad – brama do Bałkanów

Miejskie impresje: Belgrad – brama do Bałkanów

Chociaż wizyta w Belgradzie nie była moją pierwszą na Bałkanach, pozwoliła mi ona uporządkować sobie ten region w głowie. Zmierzając na południe od strony Węgier serbska stolica jawi nam się jako brama do Bałkanów. I nie ma w tym stwierdzeniu przesady. Miasto to ma bowiem wszystko, co wprowadza w burzliwe dzieje i kulturę tego regionu. A oprócz tego wcale nie leży daleko od nas – wręcz idealnie nadaje się na ciut bardziej egzotyczny weekendowy city break. Dotyk Bałkanów Wjeżdżając do…

Read More Read More